odpad

Czy ktos zastanawial sie kiedys nad tematem segregacji odpado w domku jednorodzinnym ? Jak to wyglada od strony technicznej ?
Czy segregowac odpady w samym domu ? Czy tez w smietniku ?
Czy mozna liczyc na pojemniki do tego celu ze strony gminy itp ? Czy trzeba sobie samemu zorganizowac ? ja wstępną segregację robię w domu. Tzn. z domu wynoszę osobno szkło, osobno papier, osobno plastik i osobno resztę. Przy śmietniku mam zamykaną jakby skrzynkę gdzie mam worki na takie kategorie śmieci sortowanych. Raz w miesiącu toto odbierają, ale żeby nie było za fajnie to muszę na sąsiednią ulicę to wynieść, worek kosztuje u nas 2,70zł, osobno normalna opłata za śmieci. Nie warto na pewno bez ochrony tego trzymać, tzn. takie uchwyty na worki odpadają – musi być zamknięte bo zwierz przyjdzie i worki porozrywa…

Na pojemniki do segregacji odpadów na terenie posesji to bym ze strony gminy nie liczył.

Czy trafi to do jednej śmieciarki to trudno ocenić, coś mi się kojarzy, że gminy mają obowiązek również prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów. Nie oznacza to jednak, że trzy pojemniki nie trafią do jednej ciężarówki, na której pojadą do przetwórni.

Miejsce akcji – blok:
1.Butelki plastikowe wywalamy do szafki gdzie stoi śmietnik, jak się zbierze pokaźna ilość to wynosimy to do kontenera na butelki odkręcając wcześniej zakrętki – nie wiem czy to ma sens.
2.Szkło tak samo.
3.Odpadki organiczne lądują razem z resztą w śmietniku.

Miejsce akcji dom – to za 2 miesiące – ale praktykę już mam:
1,2 – bez zmian
3.Odpadki organiczne na kompostownik
4. reszta do śmietnika.

Dodam że wszelkiego typu opakowania po sokach, mleku, zgniatamy na miazgę – to z lenistwa, bo rzadziej ze śmieciami trzeba wychodzić

Udział śmieci teoretycznie do odzyskania to jakieś 70% w naszym przypadku – papier wywalamy do śmieci tz brudnych, bo nie ma kontenera.

Segregować to chyba najłatwiej w samym domu, w momencie wyrzucania śmiecia do pojemnika, bo wymaga to najmniej roboty — tylko zastanowienia, do którego pojemnika powinien trafić. Grzebanie w śmieciach później aby wyrzucić je z jednego worka do osobnych pojemników wydaje mi się kiepskim pomysłem…
Czy firmy sprzatajace to wogole obsluza ? Czy i tak wrzuca do wspolnego wora (smieciarki) ?
Czy ktos do tego typu segregacji doplaca (jest taniej) ? Czy zalezy to od gminy itp ?

złudzenia

Od dawna rośnie moja frustracja i poczucie całkowitego nieporozumienia. Trzeba by zacząć od banałów, że władza nie zadaje sobie istotnych pytań, jak w tej szczególnej sytuacji partnerować rozwojowi kultury. Kultura to jednak inne wyzwanie, niż kolejnictwo czy gospodarka. Kultura, a zwłaszcza sztuka, która jest awangardą kultury, wyprzedza rozwój rzeczywistości. Sprawia, że człowiek nie zostaje z tyłu, nie jest outsiderem wobec zaskakujących go przemian, pozwala te przemiany tropić i wyprzedzać. 20 lat temu, kiedy rozpoczęła się w Polsce wielka przemiana, kiedy zachłysnęliśmy się wolnością, wielkie wrażenie zrobiła na mnie wypowiedź Tadeusza Kantora o nowych ekipach rządzących. Kantor mówił, że z zapartym tchem słuchał tego, co mówią politycy tej wolnej Polski, od których tyle oczekiwaliśmy. A wtedy premierem został Tadeusz Mazowiecki, więc nie byle kto, elita. „Słuchałem uważnie – mówił Kantor – ale żaden z tych polityków nie wypowiedział słowa sztuka. Oni pożałują tego, oni przez to przegrają”.
Tak, „Słuchałem uważnie – mówił Kantor – ale żaden z tych polityków nie wypowiedział słowa sztuka. Oni pożałują tego, oni przez to przegrają”.
Obawiam się niestety, że to my wszyscy przegraliśmy…
I może jeszcze refleksje sprzed kilku lat naszego wybitnego aktora Wojciecha Pszoniaka:
„Donata Subbotko: Dzisiaj z ludźmi kultury nie trzeba się liczyć?
– Platforma, na którą głosowałem, odpuściła kulturę, Tuska interesowała piłka nożna. Politycy nie mieli potrzeby inwestowania w kulturę. To się ma albo nie. Nie jest tak, że nagle zacznie pani jeść nożem i widelcem, jeśli do tej pory jadła pani palcami. Człowiek zawsze może się tego nauczyć, ale to już nie będzie taki nawyk jak mycie zębów, zamykanie drzwi, rozbieranie się czy ubieranie. Nasi politycy nie mają nawyku stawiania na kulturę”.

Donald Trump to taki wielki populista, bo wielkiego mocarstwa przywódcą ma być.
Mam poważne obawy, że jest pozbawiony zdolności do myślenia, tylko hasła rzuca,
nawet nie tezy, czy idee. Jak będzie – to dopiero zobaczymy. On jest repliką naszego Jarosława Kaczyńskiego, którego również na myślenie populistyczne tylko stać.
Ryzykowną tezę stawiam, sam jej się boję, czy przypadkiem nie popełniam błędu w ocenie. Jednemu i drugiemu, chciałbym życzyć sukcesu, niestety, mój rozum nie daje im szans.
Ci, którzy światem zachodnim kierują, tzw liberałowie – to też są populiści, z tą różnicą, że trochę inaczej mają poukładane komórki mózgowe w głowach,
lepiej, lub inaczej, nakarmione synapsy….to też są bezmózgowce klimatyzacje, albo osobniki z patologicznym myśleniem. W Europie takie patologiczne myślenie, albo niemyślenie jest ulokowane w strukturach UE, dla robienia pieniędzy, tylko, element ludzki jest tam ulokowany, dla kombinowania.
Stan współczesnej biologii jest już tak rozwinięty, że za pomocą posiadanych narzędzi, może, mam na myśli mikroskopy elektronowe, tomografy…badania genetyczne, molekularne… z dziecinną łatwością określić przydatność określonego osobnika do pełnienia ważnych funkcji wymagających myślenia.
Tego zrobić nie można, bo jeszcze nie ukształtował się taki obyczaj.
Tak, „Nie jest tak, że nagle zacznie pani jeść nożem i widelcem, jeśli do tej pory jadła pani palcami”…

świat

idealistyczne brednie z kościelnej kruchty tu wypisuje, że aż ręce odpadają: „kapitalizm jest stanem umysłu”, „człowiek może żyć wiecznie”, „gospodarką nie rządzą żadne prawa”, „świadomość określa byt”, „historię tworzą wybitne jednostki” a „wszystkiemu winna jest natura człowieka”. Wystarczy?” Nadchodzącej na ludzkość katastrofie, spowodowanej przez kapitalistyczną chciwość, przez przeludnienie i dewastowanie środowiska w celu osiągnięcia krótkotrwałego zysku, można będzie zapobiec tylko poprzez rządy silnej reki, jako że demokracja zawsze oznacza albo populizm w negatywnym znaczeniu tego słowa, czyli dojście do władzy demagogów, nie mających przecież kwalifikacji do rządzenia, albo też przekształca się ona w plutokrację, czyli rządy elity pieniądza, tak jak to stało się z tzw. demokracją liberalną czyli inaczej burżuazyjną na tzw. Zachodzie oraz w Polsce.
Po prostu demokracja jest w praktyce zawsze rządami wybranymi przez większość, ale większość wcale przecież nie musi mieć racji. W demokracji wybiera się przecież na najwyższe stanowiska osoby najbardziej popularne, a nie najbardziej kompetentne. Przecież większość wyborców na ogół nie ma kwalifikacji aby decydować w takich sprawach jak wybór polityki gospodarczej, społecznej, obronnej, zagranicznej czy też kulturalnej i jest ona w kapitalizmie zawsze manipulowana przez wielki kapitał poprzez prasę, radio, telewizję i internet. Oczywiste jest przecież, że burżuazyjna demokracja parlamentarna NIE jest projektem opartym na racjonalnych regułach, jako że zakłada ona iż większość ma zawsze rację, co jest oczywiście bez sensu, jako że gdyby zapytać się większość ludzi na świecie, to powiedzieli by nam oni, że Ziemia jest płaska i że Słońce krąży wokół niej. Miliardy ludzi, w tym ogromna większość Polaków, wierzy także w nieistniejące duchy – czy można więc pozwolić im na to, aby decydowali oni o losie innych ludzi? Na pewno NIE.
Jestem więc zwolennikiem merytokracji, czyli rządów ludzi kompetentnych, jako że prawdziwa demokracja jest tylko abstrakcyjną ideą, niemożliwą do osiągnięcia, taką jak prawdziwa czyli idealna sprawiedliwość. Tak więc jestem za merytokracją a nie demokracją, która w kapitalizmie zawsze degeneruje się w stronę plutokracji (władzy bogaczy) i ochlokracji (rządów hołoty), jako że w kapitalizmie najbogatsi są z reguły tylko zwykłą hołotą. Uważam też, ze tylko merytokracja może uratować ludzkość przed nieuchronnie nadchodząc dla niej zagładą związana a z nadmiarem ludzi i brakiem dla nich pracy, jako że z powodu postępów automatyzacji, w tym robotyzacji i komputeryzacji, za kilkanaście lat roboty wykonają niemalże KAŻDĄ pracę taniej, szybciej i lepiej (jakościowo) niż ludzie, a ten moment przecież nadchodzi (poczytaj np. o sztucznej inteligencji czyli AI), a to z kolei znaczy, że ludzie staną się zbędni, skoro nawet pracę twórczą lepiej wykonają za nich roboty. Ergo płace dla ludzi będą zerowe niezależnie czy w Indiach czy też w Szwajcarii. Rozwiązaniem będzie wtedy tylko albo pozbycie się tych zbędnych ludzi (jak u S. Lema na planecie nomen men Indiotów – patrz jego „Dzienniki gwiazdowe”) albo tez bezrobotnym rzeszom będzie się wypłacać dożywotnie zasiłki czyli inaczej tzw. bezwarunkowy dochód obywatelski, o czym pisze Gospodarz tego blogu. Ale nawet ten bezwarunkowy dochód obywatelski też nie rozwiąże przecież do końca problemu bezrobocia technologicznego, jako że ci bezrobotni potrzebować będą jakiegoś celu w życiu, a ten dożywotni zasiłek im go przecież nie zastąpi. I to jest realny problem, z któregom mam nadzieję, ty też zdajesz sobie sprawę.
Faktycznie „wystarczy” aby ktoś przeczytał dokładnie co napisałem i wyjdzie jak szydło z worka jak poprzekręcałeś moje myśli. A już kruchtą to mam tyle wspólnego co ty z mądrością. -

ocieplenie

Szkoda, że znowu tyle tekstu nie podpartego, żadnymi konkretami. Natura nie budowała także domków drewnianych ani nawet nie produkowała cegieł, i czego to ma dowodzić? Czy ta chemia w betonie stała się ostatnio obowiązkowa, czy są to opcje, na które jest popyt u klientów? Załóżmy, że zamiast domu betonowego postawię sobie taki z bala. W tym celu trzeba będzie ściąć kilkadziesiąt dużych drzew, a następnie je przetworzyć, co także adekwatnie kosztuje w sensie energii (suszenie!) i odpadów, to drewno także trzeba będzie zabezpieczyć, i tu także większość sięgnie po chemię. Zapewne drewno trzeba będzie dowieść na dłuższym dystansie, bo łatwiej chyba o lokalną betoniarnię (podróżuje 1/10 wagi, czyli cement), niż dostawcę bala.

W tej mikroskali, gdybyśmy nie “zdeaktywowali biologicznie” tych kilkudziesięciu drzew, ich dobroczynna aktywność zutylizowała by wszelki syf, który powstał przy produkcji betonu w przeciągu kilku lat. Oczywiście drzewa się odtworzą, ale przez kolejne kilkadziesiąt lat. Piszę o tym nie dlatego, że jestem betonowym lobbystą i nie cenię konstrukcji drewnianych, tylko żeby zaprotestować robieniu wody z mózgu przez architektów tym mniej zorientowanym twierdzeniem, że: tylko to co jest teraz modne jest ekologiczne, więc jak glina i słoma, to musimy jechać gliną i słomą.

Betonowy dom też jak najbardziej może być ekologiczny, bo ekologiczne jest wszystko, co jest rozsądne i gospodarne i szanuje zasoby. Po co:
- robić wylewki na płycie fundamentowej,
- stawiać ściany 30 cm zamiast 15 cm?
- projektować piękne ceramiczne dachy, zamiast płaskiego? (odłóżmy estetykę),
- robić sobie podłogi z 30 czy nawet 22 mm drewna, skoro np. 2 mm. linoleum daje taki sam efekt estetyczno-komfortowy?
- robić 7-szybowe okna zamiast 2-, skoro od południa tyle co zyskamy stracimy na niższym współczynniku g?
- nie korzystać z naturalnych magazynów ciepła przez pompy i GWC, skoro na dzień dzisiejszy nikt nie ma żadnych argumentów przeciw?
- nie korzystać z mechanizmów odzysku energii, jw.?

budowanie z ziemi..Ty to nazywasz ziemianką, oni troszkę inaczej. Ocene pozostawiam Tobie po zapoznaniu się z osoba
która jest wiodąca na swiecie w tym temacie a idących w tym kierunku bardzo wielu..lecz swiat muratora jeszcze nie wie co z tym zrobić..bo nie ma jak zarobić.

Tworzysz pojęcie ekologii na swoj uzytek, warto sięgnąć lektury i ludzi ktorzy ekologią się zajmują by zrozumieć, a nie gdybać.

Drzewa sa po to by je ciąć i sadzić, argument że w jakims celu tniemy drzewa i ze jest to nieekologiczne jest mi niezrozumiały. natura jest dla człowieka
by ją uzywac, ale rozsadnie. Drzewa  separator sa dla człowieka by je palić w kominkach, dlatego polowa ekologów nie podnieca się teoria ocieplenia z powodu
CO2.. to media pompują tą ‘prawdę’

Nikt nie mówi o modzie i nie wiem jak to architekci mówią o ekologii ale zapewne pojmują ją tak jak jest ona lansowana na targach, czyli ekologiczny styropian i beton…nagina się pojecie ekologii do wszstkiego. Glina i słoma to sa kierunki, .. to jeden z wielu kierunków w ekologii budowania..Google pokazą więcej tego jesli się tylko ktoś zdoła wydostać z tej marketowej sieczki. Jest cała masa rozwiązań ktore pomija market i sprawiaja że rzemiosło mogło by powrócić, a z nim detal i jakość !

Dlaczego jest chemia w betonie ?.. bo takie sa wymagania klienta ( mówiąc bardzo ogolnie ) ..dlaczego klient ma takie wymagania, bo coś staje się modne, lansowane ( np beton architektoniczny z odbitymi deskami )..ale przykładów mozna mnożyć, choćby blat kuchenny nie drewniany ale plastykowy z jakiegos ultra matriału niezniszczalnego…

Budowanie domu z bala polega na czym innym..dziś to chemia, kiedyś to byly naturalne impregnaty. Temat bala jest abstrakcyjny, jednak dziś bal to przede wszystkim ledwo spełniona norma i zero dyskusji o współczyniku energooszczędnym ( chyba ze bal docieplony ) więc temat jest z innj rzeki, dla pasjonatów. Drewno ma swoją akumulacje i specyfikę. jednak w wiekszości, człowiek otaczał przestrzen w ktorej zyje czyms co dziś nazywa sie tynk, w większości przypadków i napewno ma ku temu swoje powody.

Odnośnie deaktywacji betonu i chemii w naturalnym srodowisku to nie jest kwestia kilku lat i drzewa nie mają tutaj nic do powiedzenia. Wystarczy przejśc się po budowach i pozaglądac po kontenerach śmieci jakie budowa produkuje i wniski same wpadają do kieszeni.
Cegła palona nie jest w czołówce materiałó ekologicznych, ..cegła niepalona owszem, suszona na słońcu, formowana maszynowo przy niskim uzyciu energii w porównaniu do technologii palonej. Natura stwarza mozliwości, a my z nich wpadamy na pomysły, nie zawsze dobre.

Itd. itp. Adekwatna pokora i gospodarskie podejście architektów przyczyni się wielokrotnie bardziej ochronie środowiska, niż te wszystkie wizjonerskie wynalazki typu słomiano – gliniano – ziemiankowego wciskane cywilom w ramach eksperymentu. (Merkava to co innego, prawdziwy entuzjasta.). Tyle mojego głosu w sprawie wizjonerstwa różnych … technologie i ich wychodzenia poza fazę prototypu.

nawiew

projektuję dom jednorodzinny pasywny dla 4 osob. Nawiew świeżego powietrza- 80m3/h. Powietrze usuwane z kuchni i łazienki jest usuwane na zewnątrz poprzez odzysk ciepła. Z obliczeń strumien powietrza recyrkulowanego to 281m3/h.
Stad moje pytanie, czy stumień powietrza usuwnego z kuchni i łazienek może być większy niż strumień naiewanego powietrza świezego 80m3/h?

‘ogrzewanie powietrzne, które zapewnia pokrycie strat ciepła i ogólnie
ilości powietrza obiegowego. Powietrze wentylacja usuwane z kuchni i łazienki jest usuwane
na zewnątrz bezpośrednio przez wyciągi lub poprzez odzysk ciepła. Instalacja
o. powietrznego składa się z nagrzewnicy. Właśnie tak mi sie wydawało. Budynek spelnia warunek n50. Czyl powinnam zrobić wywiew z łazienki 26m3/h z drugiej tez i z kucni rowniez? Naprawde, przepraszam jesli to pytanie jest glupie, ale robię to pierwszy raz i nie mogę znaleźc literatury ktora by mi w tym pomogla l, systemu
kanałów do rozdziału powietrza nawiewanego oraz powrotu powietrza
obiegowego. Instalacje o. powietrznego projektuje się zwykle jako instalacje
powietrza mieszanego, przy czym ilość powietrza zewnętrznego powinna
spełniać wymagania higieniczne.’ Taką instalację mam zaprojektować

Prędkość wywiewu założyłam 4. Drugą wartością doboru jest wydajność. I dlatego sie zastanawiam czy mam wywiewać wentylacja z odzyskiem ciepła tylko 80m3/h z całego budynku na zewnątrz, poprzez odzysk ciepła.
Bo dzieląc 80 na 3 pomieszczenia wydajność=26,6 i założona predkosc 4m/s czyli nie ma takiej kratki w nomogramie

teoretycznie – strumienie powinny się równoważyć 80 tam i z powrotem. w celu wytworzenia nadciśnienia nawiew będzie większy, ale tylko przez chwilę ( budynek jest szczelny) Ilośc powietrze obiegowego obliczyłam ze względu na obciązenie cieplne pomieszczeń. Czyli na wyrzutni bedzie strumień również 80m3/h (taki jak wymagana ilość powietzra świeżego na 4 osoby). Powietrze usuwane jest z dwóch łazienek i kuchni. Czyli jeśli zrobię 3 wyciągi o tej samej wydajności, jeden bedzie równy ~26,6m3/h. Czy w takim razie nie obowiazuje w tym przypadku wymóg normy np. że wywiew z kuchni (z kuchenką elektryczna) music byc ok 50m3/h?
praktycznie – nawiew będzie musiał być nieco wyższy niż wywiew ( nieszczelności budynku) Ale powiedział Pan ze na rekuperatorze wywiew=nawiew? Czyli nawiewajac 80m3/h ze względów higienicznych i recyrkulując 270 to na wyrzutni również mam 80m3/h?Budynek pasywny jest szczelny, wiec czy nie wytworzy się w nim podciśnienie?

woda

szambo mam szczelne 4 lata temu montowane a wode z mycia naczyń i kąpieli odprowadzam do deszczówki więc to trochę inna bajka podając miesiące uwzględniam tylko potrzeby fizjologiczne a nie zużywanie całej wody
25HL to 2,5m3 lub jak ktoś woli 2500l  szambo (gnojowice) odbiera firma i wywozi tam gdzie powinna mi chodzi tylko o wode z mycia naczyń czy kąpieli rozumiem gdybym to ja robił to pretensje uzasadnione ale skoro zakładał to niemiec jakieś 90 lat temu to nie wiem o co kamam  wg mnie odkopać pozwolić żeby kręgi troszkę podeschły miejsca łączeń zakleić cementem po zaschnięciu dysperbit lub jakaś inna masa uszczelniająca ewentualnie można dać też folie ale nie wiem czy od spodu woda nie będzie wybijać ale rozważał bym zakup nowego szamba w niedalekiej przyszłości

bo temat bardzo, że tak zażartuje płynie w złym kierunku.
Niestety nie wiem jak zbiornik szamba był wykonywany, wiem tylko ile jest kręgów oraz to że mam problem.
Pytanie teraz jak uszczelnia się takie zbiorniki wykonane z kręgów betonowych? Obkopuje się je dookoła a następnie osusza i lepi? Dodam, że ciężko widzę obkopanie we własnym zakresie takiego szamba bo nie wiem w jakim stanie są kręgi oraz wydaje mi się to pogotowie-wodociagowe.pl bardzo niebezpieczne. Ponadto obawiam się, że gdybym nawet jakimś sposobem obkopał zbiornik to wody gruntowe zaczęłyby się zbierać wokół zbiornika.

Może źle myślę, bo nie mam o tym bladego pojęcia, ale szambo powinno być uszczelnione od zewnątrz, tak przypuszczam. No ale jest to niebezpieczne i jestem przekonany, że wody gruntowe sprawią, że może to się okazać niewykonalne nawet dla firmy. Teraz kalkulując wszystko pytanie czy lepiej jest wziąć firmę aby to wykonała czy może rzeczywiście zrobić obok drugie nowe szczelne szambo. Jak wam to się widzi?

Takich wylewających szambo do rowu są niestety tysiące .
Szkoda że ktoś nie zaproponował wersji uproszczonej ..wylewania na działka przed domem pytającego, takie rozwiązania czuć po zmroku na wielu osiedlach
jeśli kolega ma gdzieś blisko kanalizacje burzową lub rów melioracyjny to można tam się podłączyć rura fi75 wystarczy w zupełności

gród

Obie te formy proponowane przez banki są najczęściej spotykanymi formami Europa sama sobie na to zasłużyła.Wpuszczając do swojego grodu Islamskiego Konia Trojańskiego jako nagroda za niewierność.Podziwiam tych mądrych ludzi.zabezpieczeń transakcji międzynarodowych. Na czym polega akredytywa z torbami papierowymi? Najprościej mówiąc, jest to pisemne zobowiązanie banku importera do wypłacenia eksporterowi – beneficjentowi akredytywy – odpowiedniej należności w zamian za złożenie, w określony sposób i na określonych warunkach, dokumentów reprezentujących towar.To nie wina Europy, to wina UE, została stworzona do zniszczenia chrześcijaństwa, a platforma, nowoczesna i kod pomagają im w tym jak mogą! I wcale nie trzeba być torby z nadrukiem mędrcem, żeby to zauważyć. Dopiero po takiej wypłacie importer staje się posiadaczem towaru i może go wprowadzić na rynek. Bank w ramach akredytywy potwierdzonej może zaoferować firmie specjalne dyskonto. Dzięki niemu eksporter może otrzymać należność wcześniej, niż przewidują to warunki akredytywy, pod warunkiem że do banku trafią odpowiednie dokumenty.
Inkaso z kolei ma postać umowy między eksporterem a jego bankiem lub inną instytucją pośredniczącą na wydanie importerowi dokumentów w zamian za zapłatę lub zabezpieczenie zapłaty (weksel własny lub trasowany). Oni sami wyniszczą się. Słowiańskie małpy nie potrafią tworzyć. Potrafią tylko niszczyć wszytko wokół, a na końcu skonsumują siebie samych. Wcześniej żartowaliśmy, że skoro dopuszczono Polaków do UE, to ona niedługo rozpadnie się. Teraz Polacy wypowiadają opinie, że Unię trzeba storpedować, zamiast samemu wyjść z niej i dać ludziom w pełni kontynuować własną wizję, jakakolwiek by ona nie była, dobra, czy zła.Rolę pośrednika w tym przypadku odgrywa bank, ale inkaso nie jest jego zobowiązaniem torby papierowe. Dlatego też w przypadku stosowania takiej formy zabezpieczenia bardzo ważne jest, by partnerzy transakcji byli sobie znani i sprawdzeni.

Trzeba zadać sobie pytanie dlaczego młodzi ludzie z europy wolą jechać ginąć za obcą religie .
Odpowiedź jest prosta w swoich krajach zostali zepchnięci do roli dojnej krowy na której (pomimo kryzysu) wciąż się bogaci garstka oligarchów. 47% zasobów jest w rękach 1%populacji i jest tendencja zwyżkowa .Kryzys  sztucznie wywołany po to żeby wydrenować z zasobów klasę średnią jako taką która mogła by jeszcze się przeciwstawić .
Ludzie zaczynają widzieć bezsens swojej sytuacji i niestety część daje się ogłupić oszołomom .

Trzeba powiedzieć jasno, sami do Europy wpuściliśmy ciapatych,,(mam tu na myśli rządzących “, i pozwoliliśmy im na budowę meczetów, i rozpowszechnianie islamu, wcale nie broniąc swojej religii, zasad. W tej chwili trzeba agresję zwalczać agresją, tu zaczyna , sie wojna, i kto ją wygra zabiera wszystko. Banki stosują najczęściej dwa rodzaje inkasa – gotówkowe (bank wydaje dokumenty po dokonanej zapłacie przez importera) oraz akceptacyjne (bank wydaje dokumenty w zamian za akceptację terminowego weksla trasowanego).

instalacje

W jaki sposób mieścicie w podłogówce instalacje kanalizacyjna,
ze zlewu w kuchni hydraulik chce przeprowadzic 7mb rury 50mm w wylewce, gdy tymczasem na stropie ma byc 2cm styropianu i 3cm wylewki betonowej ?
do tego rury beda sie mijac z pex od centralnego ogrzewania wody zimnej i cieplej oraz z instalacja elektryczna ? tam jest na pewno styropian 2cm i wylewka kolo 3cm , 

z kuchni do lazienki gdzie jest pion jest na pewno wiecej niz 3m , jak wiec zachowuja spadek 2% ? przeciez to sam przyłącze wodociągowe spadek wymaga 6cm +5cm na rure wiec razem 11cm

Ja bym raczej wykuł chudziaka i zrobił prawidłową instalację.
Nie zapomnij, że w zlewie w kuchni zawsze coś się zbiera. A spadek 1- max. 2% powinien zapobiegać aby w rurze dochodziło albo do zaczopowania albo do odpływu samej wody bez treści stałej.
Chociaż mam wątpliwości czy na takim odcinku 7m i tej średnicy rury będzie Ok.
Najgorszy wariant to lanie zawsze więcej wody aby “przepchała” treść rury ale to kosztuje…
Jak nie masz wyjścia to nie zapomnij o kolanku 67 stopni z korkiem aby wepchnąć zawsze awaryjnie spiralę i KRĘCIĆ, KRĘCIĆ….

Tak na marginesie dlaczego nie poprowadziłeś pionów głównych pod chudziakiem w pobliżu docelowych miejsc sanitarnych?

3cm wylewki+2cm styropianu to standard

W niektórych przypadkach (przekrój rury, krótka odległość) minimum może być 1 %.
Maksimum u poszczególnych producentów może się trochę różnić.
Do zaczopowania może dojść poniżej 1 % i powyzej maksimum.
Optymalnie około 2 %. cala instalacja ma byc rozlozona przyłacze wodociągowe i kanalizacyjne  na pierwszym pietrze wiec nie ma chudziaka

odleglosc zlewu do pionu to 5m co najmniej , instalacja musi byc w wylewce bo zlew jest na wyspie , i bedzie miala spadek bliski zera bo nie ma miejsca w wylewce na inne rozwiazania ,

jak to macie zrealizowane u siebie , wkoncu wiele ludzi ma w wielorodzinnych instalacje kanalizacyjna w wylewce

Ja zrobiłem wszystkie piony 150, tuż pod chudziakiem mam redukcję na 100 a posadzce na układ docelowy.
Maksymalna długość przyłącza to 2m w zlewie w łazience. Pozostałe nie przekraczają poziomo 0,5m /kuchnia, prysznic, pralka/ – wchodzą poprzez redukcję bezpośrednio w ścianę i piony.

te 2cm styrop +3cm wylewki a moze i 2cm to pewne – murarz twierdził że tak sie robi, moze zastosowac 32 zamiast 50 do zlewu ?
w koncu w miejscu mijania sie rur 32 rury kanalizacyjnej +16mm daje juz 48mm czyli max w wylewce,

zamek

Dziesięć metrów w głąb sięga nieznana dotąd kondygnacja baszty studziennej w ruinach zamku królewskiego w Olsztynie koło Częstochowy – ustalili archeolodzy. Po wybraniu ponad 300 metrów sześciennych ziemi odsłonili m.in. studnię, która zaopatrywała warownię w wodę. Takie zamczyska,pałace,warownie i inne zabytki musimy odbudować i przekazać następnym pokoleniom Polaków, przyłacza wodne bo zatracimy naszą historię i Dlaczego Kazimierz Wielki zbudował najsilniejszy pas umocnień Polski na granicy ze Śląskiem? Podobno Ślązacy to “od zawsze” Polacy… a tu, się okazuje, że bardziej się przyłącza kanalizacji ich obawiał niż, Krzyżaków. Może chodzi o to, że Piastowie śląscy, lojalni poddani cesarza niemieckiego, od dawna w większości mówili już po niemiecku i Polskę traktowali raczej jako potencjalny kraj do podbicia ;-) W końcu pod Grunwaldem Ślązacy stanowili najliczniejszą chorągiew… krzyżacką. To tyle, jeżeli chodzi o legendę “powrotu Śląska do macierzy”.tożsamość.jurajski zameczek, zawsze kiedy tam przyłacze wod kan  przyjeżdżam jest mi szkoda, że niszczeje. Może wreszcie ktoś się za niego weźmie i będzie więcej do obejrzenia, może znikną śmieci i paskudne napisy sprayem na ścianach. Szkoda go, bo jest przeuroczy jak całe miasteczko i okolice.

Jak powiedział archeolog prowadzący badania dr Czesław Hadamik, Był Pan, znany wszystkim, który zamkiem w Olsztynie chciał się zając, odbudować, odrestaurować tak, alby przyszłe przyłącze kanalizacji  pokolenia zobaczyły, ja wyglądał on kiedys, a dodam, to największy zamek na jurze. Niestety Wspólnota Gruntowa nie wyraziła zgody, powód? Sami sobie dopowiedzcie odsłonięta studnia była wyłączona z użytkowania od 400 lat. -w błędzie i w dodatku jesteście wyznawcami tzw. własnej niepodważalnej prawdy! W artykule jak wół jest napisane, źe “w Olsztynie koło Częstochowy”!!! Średnio inteligentny przedszkolak wie również, źe siedzibą kaźdej gminy jest jakaś wieś lub miasto! Jakimż przeto trzeba być leniwcem umysłowym źeby opisywanego Olsztyna ze Szlaku Orlich Gnizd, szukać na północy Polski?!? A w dodatku zarzucać innym braki!?! Ps. Zacznij uźywać prawdziwych map to znajdziesz wszystkie miejscowości!

Za to znaleźli się chętni żeby wykupić i odbudować zamek w Bobolicach. Do tego już się zaczęły prace przy zamku w Mirowie. Brawo dla właścicieli. A Olsztyński zamek będzie musiał pewnie jeszcze wiele lat czekać

Ona była już zawalona ziemią, kamieniami, drewnem i to jest wyraźnie powiedziane w rewizji zamku z 1632 roku, tak że od tego momentu nikt jej nie widział. Jesteśmy pierwszymi od trzech wieków, którzy oglądają tę studnię – dodał.

granica

to czego Syryjczycy nie dokonali w Europie na pewno zrobią turcy.. Precz z turkami precz z islamem. Ludzie obudzcie się z letargu. Rząd zataja przed publicznoscia jak wysoko wzrosło zagrożenie. Już chcą swoje meczety, już powołują swoje prawa w Europie a samą Europe już nazywają islamska republiką. To super rozwiązanie. Zniesiemy wizy dla Turcji a Turcja uchodźcom da swoje room escape  obywatelstwo i wtedy swobodnie pojadą sobie do Belgii, Francji i Niemiec – dawnych kolonialistów. Super rozwiązanie. Popieram w 100% Ominowac granice unii i wojsko do pilnowania granic .Coraz bardziej przekonuje sie do pana Kaczynskiego.Facet przewidzial czym moze nam grozic naplyw uchodzcow a tak opozycja go wysylala do psychiatryka to ich trzeba tam umiescic Jeśli Unia zniesie wizy dla Turków należy natychmiast rozpisać referendum w sprawie wyjścia Polski z Unii. Pytam? Czy ktoś jeszcze pilnuje granic Unii ? Należy natychmiast wzmocnić ochronę naszych granic! turcja niedługo oleje cienkim sikiem “państwo chrześcijańskie NATO” czarnej escape room małpy USA, co to za “sojusznicy”, którzy finansują i zbroją kurdów przeciwko turcji albo organizują zamach stanu w turcji ! turcja niedługo oleje cienkim sikiem “państwo chrześcijańskie NATO” czarnej małpy USA, co to za “sojusznicy”, którzy finansują i zbroją kurdów przeciwko turcji albo organizują zamach stanu w turcji ! I co na to te Timmermansy Szulce czy Angela z kolesiem Donaldem,turek pogroził i co juz mają po trzy kg w gaciach a za moment dadzą tureczki obywatelstwo i SRU do Europy i cyrk gotowy. Teraz urzędasy w tej porąbanej uni niech pokażą co zrobią? Ta UNIA to nic nie warty darmozjad . Stworzona do okradania room escape  sąsiednich i biedniejszych Krajów . Nic nie robią pożytecznego . A wystarczyło by zablokować granicę zewnętrzną UNI Polacy trzeba uciekać z Uni jak najszybciej ! Szariat, islam czy to samo w wersji katolickiej? ObawiaĆ się trzeba wszystkich ekstremizmów religijnych. A w Polsce prawacy niech sami utrzymują czarnych wieprzów – płacąc podatek na nich. A jak wyrzucać Syryjczyjków – ok zgpoda, ale wyrzucać też Watykańczyów, po co ci czarni w Polsce?